jak nie robić rzeczy
Czasem czuje, że mam w sobie słowa. Bardzo dużo słów. One rozsadzają mnie od środka i proszą aby tylko dać upust emocjom. Tyle że ja nie potrafię nadać im odpowiedniej formy. Takiej, jakbym chciała. I zaczynam wiele rzeczy jednocześnie. I nie kończę. Dlaczego? Brak chęci? Brak czasu? Bezcelowe dążenie do ideału. We wszystkim. Wszystko musi spełniać wąskie kryteria. A gdy nie wychodzi? Po prostu zostawiam takie, jakie jest. Bezkształtne. Bez formy. Bez sensu.